Stąpam po jasnych kafelkach. Słychać wyłącznie telewizor.
- Proszę, nie zapomnieć o oglądaniu transmisji!
Dzisiaj ten dzień, najgorszy w roku. Nie tyczy się osób wybranych. Już 3 omijają mnie Igrzyska Głodowe. Szansa, abym wzięła udział jest jak jeden do reszty dziewczyn z siódemki. To porównanie, możliwe, że nie jest ambitne, ale jest prawdą.
Ubieram granatową suknię sięgającą do kolan, czarne jak heban trzewiki. Schodzę powoli po schodach. Telewizor ścichł.
- Rosie! Powinnaś już dawno być na miejscu!
Nie odpowiadam. Wystarczy mu moja obecność. Bez zawiadomienia wychodzę z domu. Słońce widać już na horyzoncie. To czas Dożynek! Powinnam być na Placu Wolności, a zamiast tego dalej spoczywam na schodach przy domu. Co do diaska się ze mną dzieje? Wstaję. Choć mieszkam niedaleko, podróż trwa wieki.
Strażnik nakłuwa moją delikatną skórę. Gdybym mogła tylko krzyczeć. Nie cierpię zwracać na siebie uwagi. Wolę, abym została nie zauważona. Staję obok reszty szesnastolatek. Jak co roku próbują wcisnąć nam ten tandetny filmik o buncie. Założę się, że osoby, które biorą udział w Dożynkach już szósty raz, znają tą całą propagandę na pamięć.
- Kocham ten film! Czyż on nie jest cudowny! Dobrze, dobrze... Witam na co rocznych Dożynkach, Zanim się zaczną Igrzyska, trzeba wybrać reprezentantów - nie cierpię tej "ukrytej: żartobliwości Eleanor - Jak zawszę, dziewczęta mają pierwszeństwo!
Jej chude ręce mieszają w puli. Wybiera karteczkę z samego dna.
- Rosalie Shy!
Nie umiem uwierzyć. Moje ręce się trzęsą, nogi uginają się pode mną. Wychodzę dopiero, gdy jakaś dziewczyna wypycha mnie z rzędu. Wszystkie oczy skierowane są w moją stronę. Za kilka lat, oglądając ten film, będę miała taką samą minę. Wolnym stępem wyruszam w stronę sceny. Próbuję sobie wmówić, że to nic takiego. Ale nie warto okłamywać samej siebie. Na arenie wystartuje 24 trybutów. Nie mam szans na powrót do domu.
- No, Rosie! Szybciej! Każdy chce Cię zobaczyć! - wychodzę na środek - Proszę o brawa dla Trybuta Rosalie Shy z Dystryktu 7!
Nikt nie reaguje. Jak co roku. Nie wiem w jaki sposób ktokolwiek może być szczęśliwy oglądając biedną dziewczynę, która właśnie idzie na pewną śmierć. W Dystryktach niższych może być to i zaszczyt, ale na pewno nie u nas.
- A teraz Trybut! - tym razem karteczka, którą wyciąga Eleanor wyciąga karteczkę szybciej - Caleb Jablonsky!
Z tłumu wychodzi niepozorny, mały chłopiec. Oburzenie tłumu wzrasta. Nikt nie lubi, gdy na trybuta wybierają dwunastoletnie dziecko. Niestety, jemu los nie sprzyja. Zbliża się ku scenie. Przyglądając się mu, mogę stwierdzić - w tym roku nie przyniesiemy chluby naszemu Dystryktowi.
- O to reprezentanci Dystryktu 7! Proszę o oklaski!
W tłumie słychać, wyłącznie dezaprobatę. To oczywiste. Mój ojciec nawet nie przyszedł na Dożynki. Raczej mnie już nie zobaczy, nigdy.
W pierwszym poście jest, że ona jest z 11 o.o
OdpowiedzUsuńNa początku było sporo błędów, przeważnie interpunkcyjnych i składniowych. Mam propozycję - przeczytaj Twój rozdział jeszcze raz od początku do końca. To najlepszy sposób, żeby takie błędy wychwytywać, bo czasami robi się to wszystko trochę pogmatwane ;).
OdpowiedzUsuńNiby jako takie opisy są, ale jakoś tak do mnie to nie przemówiło. Co prawda zawsze wszystko sprowadza się do jednego punktu wyjściowego... czyli Dożynek. Ale moim zdaniem trochę za szybko wprowadziłaś tą scenę i za szybko rozwinęłaś wątek. Można było w sumie się domyśleć, że Rosalie zostanie wybrana.
Nigdy w swoich opowiadaniach nie ukazuj wszystkiego, tylko stwórz tajemnicę. To zawsze działa, bo nie wiadomo nigdy czego można się spodziewać. No, ale ćwiczenie czyni mistrza, dlatego ćwicz, ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz pisanie. Z każdym kolejnym razem będzie wychodziło Ci coraz lepiej :).
Wiem, wiem że trochę mało pozytywów tu w moim komentarzu, ale tak na dobrą sprawę, to nie mam jeszcze czego oceniać pozytywnie, bo nie wiem jak dalej chcesz potoczyć tą historię, a to dopiero I rozdział. A skoro rozdział jest nie za długi, to automatycznie jest mniej takich właśnie "pozytywów" do wychwycenia.
Życzę weny i wytrwałości oraz zapraszam do mnie na 5 rozdział, który wczoraj się ukazał :). Zmieniłam też wygląd bloga, chciałabym też żebyś powiedziała szczerze co o nim sądzisz ;).
http://igrzyskasmierci-innahistoria.blogspot.com/
~ Thalia ~