Rosie Shy

     Rosie Shy, dystrykt 7 - jeden z biedniejszych. Tutaj, w Panem nie ma miejsca na mnie. Dlaczego ja w ogóle dalej żyje? Dożynki ominęły mnie już 3 razy. Nie jestem ani ładna, ani wysoka. Jestem nikim. Nikt mnie nie zauważa, oprócz rodziny. Matka umarła na czarną ospę. Choroba zaatakowała dystrykt 3 lata temu. Od tego czasu nasza populacja nie umie się odbudować. Dzieci pracują od 6 roku życia, zarabiają mało. W tym ja. 
     Nie stać mnie na nic. Razem z ojcem podtrzymujemy przy życiu moją siostrę. Ten świat jest okrutny. Odkąd matka zginęła, relację między rodzinne strasznie się pogorszyły. Może to z faktu, iż nie ma mnie w ogóle domu - ciągle pracuję, może dlatego, że czuję nieustający uraz do ojca. Pozwolił jej umrzeć. Pracuję przy zbieraniu owoców z sadu. Zdobywam tyle pieniędzy, że stać mnie wyłącznie na chleb, czasami wodę. W jedenastce zapewnili nam tyle, abyśmy mogli zostać przy życiu. W końcu ktoś musi pracować. Na czternaste urodziny dostałam od ojca pierwszy w życiu pędzel. Był starannie wykonany z końskiego włosia. Dopiero wtedy poczułam co chcę robić w życiu. Malowałam jak w transie. Jeżeli chodzi o mój urok, nie mam go. Jak na 16 lat jestem niska. Bardzo niska. Długie brązowe włosy, przeważnie spięte w kok. Nie stać mnie na ubrania. Dobrze przynajmniej, że cały dystrykt jest biedny, nikt nie będzie Cię wyśmiewał. Czasami po prostu jestem szczęśliwa z życia, a czasami po prostu nie.

 WIEK                                16 LAT
ZAINTERESOWANIA MALOWANIE
KOLOR WŁOSÓW BRĄZOWY
KOLOR OCZU BŁĘKITNY
WYSOKOŚĆ                     154 CM
MIEJSCE                             DYSTRYKT 11
RODZICE                          JOHN SHY

2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, dzięki za wejście i ocenienie mojego bloga. Dawno nie dodawałam żadnych postów z powodu braku czasu, ale w ferie postaram się nad tym popracować :). Okej, a więc przejdźmy do rzeczy.

    Niezbyt podoba mi się szablon. Litery trochę za bardzo rozproszone, a żeby dobrze się czytało powinny być bardziej zwięzłe i położone bliżej siebie. Poza tym, skoro już zdecydowałaś się na biały szablon, to dodaj jakiś charakterystyczny element/obrazek/wzór, cokolwiek, bo wygląda trochę pusto i nieciekawie.

    Opisem też za bardzo nie zachęcasz. Moim zdaniem robisz z bohaterki taką małą sierotkę, a czytelnicy jednak oczekują czegoś innego. Przecież kochamy bohaterów z charakterem, bo tacy wydają nam się najbardziej realni, co sprawia że bardziej realna staje się historia i bardziej chcemy się w nią zagłębić. Jednak to tylko wstęp, więc nie będę tak krytykować, bo z bohaterką dobrze się jeszcze nie zapoznałam. I nie traktuj tego źle, to tylko rada na przyszłość :)

    Ostatnią rzeczą którą chce jeszcze tu wtrącić to za dużo kropek, a za mało przecinków. Co prawda, czasem można napisać tylko dwa słowa i postawić kropkę, ale na pewno nie wygląda to ciekawie jak w ten sposób zapisujesz cały akapit.

    ~

    To tylko parę rad na początek. Nie chcę, żebyś przyjęła to jako przykre słowa krytyki, tylko lekcje na przyszłość. Nie poddawaj się i pisz dalej! Czasem będę Cię tu odwiedzać, żeby patrzeć jak sobie radzisz ;).

    .~Thalia~.

    OdpowiedzUsuń